Pep Guardiola. Sztuka zwyciężania – recenzja

Pep Guardiola. Sztuka zwyciężania – recenzja

„Na początku sezonu doszło do incydentu, który jak się okazało, miał wpływ na wybór składu we wszystkich pozostałych meczach. W trzeciej kolejce Pep posadził Messiego na ławce rezerwowych w spotkaniu przeciwko Realowi Sociedad w San Sebastian. Uważał, że piłkarz będzie zmęczony po powrocie ze zgrupowania reprezentacji Argentyny. Leo był rozgniewany do tego stopnia, że w ciągu kilku minut, na które został wpuszczony, praktycznie nie brał udziału w meczu, a następnego dnia nie pojawił się na treningu. Od tamtego czasu Messi nie ominął żadnego spotkania”.

Pep Guardiola stał za sterami projektu, który w ostatniej dekadzie, był punktem odniesienia dla wszystkiego co działo się w światowej piłce. 4 lata pracy z pierwszą drużyną Barcelony to 14 trofeów, na 19 możliwych. Znakomity hiszpański dziennikarz – Guillem Balague – podjął się karkołomnego zadania. Przeprowadzając setki rozmów z Guardiolą i ludźmi z jego otoczenia, usiłował przedstawić nam obraz jednego z najwybitniejszych trenerów naszych czasów. Lata pracy pozwoliły napisać książkę, która jest pozycją obowiązkową nie tylko dla fana Barcelony, ale dla każdego kto chce mieć świadomość procesów zachodzących w futbolu na przestrzeni lat i pogłębiać wiedzę na temat ludzi, którzy są tych procesów katalizatorami.

Autor opisuje życie Pepa w La Masii – najsłynniejszej szkółce piłkarskiej na świecie – i trudną drogę do stania się zawodnikiem Barcelony . Nakreśla przyczyny rozkładu drużyny Franka Rijkaarda i rolę jaką w karierze trenerskiej Guardioli odegrało prowadzenie rezerw Barcelony. Dowiadujemy się kiedy prawdopodobnie zaczął się konflikt na linii Mou – Pep, a także dlaczego z Barcy odejść musieli: Deco, Ronaldinho, Eto’o, Ibrahimović czy Bojan Krkić. Dlaczego nie zagrał w żadnym wielkim klubie poza Barceloną? Jak trafił do Brescii i w jakim hiszpańskim klubie, poza Barceloną, mógłby pracować? Jak skończyła się afera dopingowa z jego udziałem? Którą reprezentację by wybrał – Hiszpanię czy Katalonię? Poznajemy małego Pepa, który marzy o założeniu bordowo-granarowej koszulki. Pepa piłkarza, Pepa trenera i Pepa człowieka, mentora, opiekuna.

„W świecie futbolu jest tylko jeden sekret: mam piłkę, albo jej nie mam. Barcelona zawsze optowała za posiadaniem piłki, choć to nic haniebnego, jeśli inni jej nie chcą. A kiedy nie mamy piłki, musimy ją odzyskać, ponieważ jej potrzebujemy”.

Dostajemy masę wiadomości na temat piłkarskiej filozofii, która zrewolucjonizowała podejście do gry. Skąd wzięła się tiki-taka i jakie są jej fundamenty? Poznajemy trenerów, którzy odcisnęli największe piętno na postrzeganiu przez Guardiolę futbolu. Wydaje się oczywiste, że system gry przez niego forsowany pozwolił również reprezentacji Hiszpanii zdominować na długie lata rywalizację międzynarodową. Wielką wartością tej pozycji jest fakt, że autor zabiera nas wgłąb umysłu Pepa i pozwala jego oczami spojrzeć na otaczający go świat. Świadomość ogromu przemian w funkcjonowaniu klubu, których dokonał – od budowy nowej bazy, po rezygnację z przedmeczowych zgrupowań – pozwala zrozumieć rolę jaką odegrał i wciąż odgrywa w dzisiejszej piłce.

„Jak mówi Jorge Valdano, nigdy wcześniej pomysły jednego człowieka nie miały tak ogromnego wpływu na FC Barcelonę, (…) Pep zmienił ideę w metodę i plan”.

Stał się obsesją Jose Mourinho, który poświęcił całą swą energię i wykorzystał wszystkie środki jakie miał pod ręką, aby pokonać byłego partnera. W książce znajdziemy również opis tego, ile kosztowała Katalończyka, walka psychologiczna z „The Special One”. Znajdziemy odpowiedź na pytanie: dlaczego odszedł z Barcelony, czym uwiedli go Bawarczycy i dlaczego fascynuje go Premier League. Poznamy kulisy rozmów z Romanem Abramowiczem i dowiemy się dlaczego Alex Ferguson poradził mu, że może iść do każdego klubu, byle nie do Chelsea.

To tylko mały wycinek z tego czego dowiadujemy się z lektury niniejszej książki, która nie stanowi, na szczęście, laurki dla Guardioli, ale pokazuje również jego słabości. Momenty zwątpienia, czy sytuacje, w których zachował się nie fair.

Pepa można lubić bądź nie. Tiki-taką można się zachwycać, może też zwyczajnie nudzić. Ale nie sposób przejść obok niego obojętnie. Szczególnie jeśli chcemy pojąć jak prosta i zarazem złożona jest ta gra. Jak jest piękna, ale też okrutna i wyniszczająca.

„Jego kariera trenerska nie będzie oceniana przez pryzmat liczby sukcesów, ale tylko dlatego, że osiągnął je na swój własny sposób”.

Dariusz Wądrzyk

Żyję sportem, bo żyjąc bez pasji, nie żyjemy w pełni. Staram się patrzeć szerzej, dostrzegać więcej, dłużej myśleć. Różnić się. Czasem coś napiszę.

Dodaj komentarz

Zamknij menu